o informatyce i informatykach...

Jaka jest różnica między informatykiem 1 i 5 roku?
- informatyk 1 roku myśli, że 1 kB to 1000 B.
- informatyk 5 roku myśli, że kilometr to 1024 metry.

Rozmawia hiphopowiec z webmasterem.
- No jak, czaisz bazę?
- Tylko MySQLa...

- Dlaczego informatycy mylą Haloween z Bożym Narodzeniem?
- Bo 25dec = 31oct

- Czym się różni kobieta informatyk w spódnicy od kobiety informatyka w spodniach?
- Czasem dostępu.
- A czym się różni kobieta informatyk z obrączką na palcu od kobiety informatyka bez obrączki?
- Prawami dostępu.

Informatyk zabrał swojego syna do ZOO. Stoją przed wybiegiem dla pingwinów.
- Popatrz synku, a to są żyjące na dalekim południu, na Antarktydzie, linuksy...

Trzej hakerzy i trzej lamerzy mieli jechac pociagiem.
Hakerzy kupili jeden bilet na trzech, lamerzy trzy. Gdy zblizyl sie konduktor, hakerzy pobiegli do toalety. Konduktor sprawdzil bilety lamerom. Potem zapukal do toalety. Hakerzy wystawili bilet przez szpare. Konduktor skasowal i poszedl.
W drodze powrotnej lamerzy postanowili wykorzystac swiezo nabyte doswiadczenie. Kupili jeden bilet na trzech. Hakerzy nie kupili zadnego. Gdy zblizyl sie konduktor, lamerzy pobiegli i zamkneli sie w toalecie. Za nimi pobiegli hakerzy. Zastukali do toalety. Gdy wysunal sie bilet, pobiegli z nim i zamkneli sie w nastepnej toalecie.
Wniosek: nie kazdy algorytm wymyslony przez hakerow da sie wykorzystac przez lamerow!

Q: Ilu ludzi potrzebuje Microsoft do wkręcenia żarówki?
A: Żadnego - gdyż jest to problem sprzętowy.

Q: Ilu ludzi potrzebuje Bill Gates do wkręcenia żarówki?
A: Żadnego - ogłosi ciemność jako obowiązujący standard.

Panie, zainstalowałem Windows...
- Tak?
- No i teraz mam problem...
- No, to już mi pan powiedział.

Słyszeliście o tym? Jeżeli puści się od tylu płytki z instalką Windows NT,
to słychać satanistyczne treści. Ale to jeszcze nic, jeżeli puści się je od przodu, to one instalują Windows NT.

Moj ulubiony:
Rozmawia dwóch adminów:
- Wiesz, wczoraj mój kumpel uszkodził w ciągu 5 min serwer.
- Jest hackerem???
- Nie, debilem!!!

Wraca informatyk z pracy późnym wieczorem, widzi na ulicy jakiś gość zamalowuje napisy na płocie... postał... popatrzył... zamyślił się* i mówi pod nosem:
- Ani chybi moderator jakiś...

Informatyk nie myśli, on kompiluje.
Informatyk nie patrzy, on skanuje.
Informatyk nie słucha, on sampluje.
Informatyk nie czyta, on przetwarza informacje.
Informatyk nie ogląda telewizji, on digitalizuje obraz.
Informatyk nie przygląda się, on zoomuje.
Informatyk nie chodzi, on się scrolluje.
Informatyk nie uczy się, on uaktualnia dane.
Informatyk nie przypomina sobie, on odświeża pamięć.
Informatyk nie przepisuje, on kopiuje.
Informatyk nie podrywa panienek, on się z nimi ukompatybilnia.
Informatyk nie przygląda się panienkom, on podziwia textury.
Informatyk nie przebywa u panienki, on się u niej loguje.
Informatyk nie pije, on wchodzi w Virtual Reality.
Informatyk nie haftuje, on generuje fraktale.
Informatykowi nie urywa się film, jemu siada technika.
Informatyk nie leczy kaca, on chłodzi procesor.
Informatyka nie wyrzucają z knajpy, on ma tam access denied.
Informatyk nie wierzy w Boga, on zdaje się na przypadek.
Informatyk nie programuje, on przeżywa intymny kontakt z komputerem.

Na pracowniczy bal maskowy przyszli:
- sekretarka w masce kota,
- księgowa w masce królika,
- administrator w masce 255.255.255.0

Administratora systemu powołano do wojska. Stoi głuchą nocą na warcie i nagle widzi majacząca w ciemnościach sylwetkę.
- Hasło! - woła admin
Odpowiada mu cisza.
- Hasło! - woła ponownie admin.
Znowu cisza.
- Hasło! - woła raz jeszcze.
Po trzykrotnym wezwaniu bez odpowiedzi admin ściąga z ramienia kałasznikowa. Krótka seria, sylwetka upada.
- User unknown. Access denied... - mruczy do siebie zadowolony administrator...